Pawilony handlowe

Wszystko o pawilonach dla Ciebie

Bazarowy pawilon gastronomiczny zamiast ładnego skweru, czyli estetyka w Warszawie

Warszawa zawsze potrafiła zaskakiwać. W kwestii estetyki również. Oto kolejny przykład na jej brak. W Śródmieściu u zbiegu ulic: Koszykowej, Nowakowskiego i Emilii Plater na skwerze Batalionu Pancernego AK „Golski” wyrósł niedawno nowy szpecący otoczenie obiekt gastronomiczny.

zdj_cie

W miejscu dawnego szaletu miejskiego zamiast lekkiego przeszklonego estetycznie zaprojektowanego przez architekta budynku wyrósł toporny, mało atrakcyjny wizualnie i nie pasujący do otoczenia pawilon gastronomiczny. Co ciekawe wszystko za przyzwoleniem urzędników i konserwatora zabytków. Dlaczego nie zagospodarowano to miejsce na mały urokliwy skwerek trudno powiedzieć.

Pikanterii dodaje fakt, bliskiej odległości baru od bardzo ładnego budynku kreślarni Politechniki Warszawskiej. Trudno zrozumieć zatem co kierowało urzędnikami, którzy zgodzili się na tego typu bazarową budowle, bo na pewno nie zmysł dobrego smaku. Z pewnością jeśli polityka w tym zakresie będzie nadal taka, a nie inna to dzielnice Warszawy jeszcze długo nie będą miłe i przyjazne jak im podobne w innych stolicach Europy.

Nowe stragany i pawilony handlowe w Rybniku

Do końca listopada plac targowy w Rybnik będzie już w pełni zagospodarowany nowymi straganami. Pojawiły się tam również pawilony handlowe. Jest to jednak co warto podkreślić własna inicjatywa Stowarzyszenia Kupców Targowych. Urzędnicy zgodzili się by kupcy wybudowali tego typu nowoczesne pawilony handlowe obok zakupionych przez miasto straganów.

Modernizacja targowiska rozpoczęła się w czerwcu tego roku i objęła wyburzenie budynku usługowego oraz wymianę nawierzchni na części usługowej placu. Teraz przyszedł czas na stalowe stargany. Miasto wydało na nie ok 1 mln zł.

Co  nie powinno dziwić, a jednak wywołuje kontrowersje kupcy będą musieli teraz więcej zapłacić za handel na nowych straganach. Duże kontrowersje wywołały tez u kupców niejasne ich zdaniem zasady przyznawania miejsc na targowisku.

Nowe szprotawskie targowisko z mankamentami

Były władze miasta, powiatu i województwa, uroczyste przecięcie wstęgi oraz poświęcenie przez księdza. Tak własnie zostało otwarte nowe targowisko w Szprotawie. Entuzjazm studzą jednak kupcy, którym błędy w fazie projektowania teraz będą istotnie utrudniać pracę.

Kupcy szczególnie narzekają na krótkie blaty przez, które trudniej wyeksponować wszystkie produkty. Kolejną problemową kwestią jest brak odstępów między boksami przez co ciężej podać klientowi np owoce z rozstawionych skrzynek, które musza być np pod blatem. Całości dopełnia zbyt krótki daszek nad boksami, który może powodować, że podczas deszczu klienci będą po prostu mokrzy. Niektórzy sprzedawcy już zainwestowali w parasole lub markizy. Na nowym targowisku jest też bardziej duszno, niż na poprzednim, szczególnie po otwarciu. Kupcy obawiają się czy w okresie zimowym nie będzie wtedy wilgoci i grzyba.

Urzędnicy zapewniają, ze usterki i niedociągnięcia zostaną naprawione. Szkoda tylko, że nie zostały wyeliminowane w fazie projektowania targowiska co zaoszczędziłoby wszystkim czasu oraz pieniędzy, które w dużej części pochodzą z dotacji z UE.

Nowe targowisko w Szprotawie to 2 hale targowe (64 stanowiska handlowe) wraz z z parkinem. Poza opisanymi mankamentami kupcy przyznają, że jest czyściej, ładniej a warunki handlu są dużo lepsze. Na plus wymieniają też obniżoną stawkę za metr kwadratowy powierzchni.

Zaśmiecone pawilony handlowe w Olsztynie

Olszyńscy strażnicy miejscy, którzy na co dzień tropią miejscowych śmieciarzy, nie przypominają sobie, żeby ktoś wcześniej w tak zakamuflowany sposób pozbywał się swoich domowych odpadów.

– Od dwóch tygodni ktoś podrzuca śmieci na dach pawilonu handlowego, który znajduje się na rogu ulic Reymonta i Chopina w Olsztynie.

Na zdjęciu doskonale widać, że na dachu pawilonu handlowego, w którym mieści się piekarnia, leży już kilka niebieskich worków ze śmieciami. Strażnicy miejscy zajęli się już tą sprawą.  Mamy swoje wypracowane metody, żeby szybko ustalić, kto zaśmieca pawilony handlowe, i nie ukrywam, że nierzadko udaje się nam ustalić sprawcę po sprawdzeniu zawartości pozostawionych przez niego śmieci – zapewnia Jarosław Lipiński, zastępca komendanta olsztyńskiej straży miejskiej. – Jeszcze dzisiaj jeden z naszych strażników zajmie się tą sprawą.

 

 

Handel na dworcu PKP w Piotrkowie trybunalskim praktycznie nie istnieje

Handel na dworcu PKP w Piotrkowie trybunalskim praktycznie nie istnieje Wyremontowany za prawie 20 milionów złotych dworzec w Piotrkowie Trybunalskim świeci pustkami. PKP od pół roku nie może znaleźć najemców dla nowych pawilonów handlowych.

Zabytkowy dworzec zbudowany w 1846 roku na kapitalny remont czekał kilkadziesiąt lat. Od lipca ubiegłego roku wygląd budynku głównego i pozostałych trzech stojących w dworcowym kompleksie cieszy oko.

Ale sam wygląd to nie wszystko. Pasażerowie są zawiedzeni. Ekrany, na których miały być wyświetlane połączenia nie działają, podobnie jak infokioski. Do dyspozycji podróżnych jest tylko jedna kasa. Przed remontem na dworcu można było zrobić zakupy, była kwiaciarnia, kiosk handlowe i pawilony gastronomiczne. Teraz wyremontowana cześć handlowo-usługowa jest zamknięta dla podróżnych.

Jak nam powiedzieli lokalni przedsiębiorcy, kilkaset metrów kwadratowych powierzchni handlowej stoi pusta, bo PKP ustaliło horrendalne czynsze za wynajem. Z tego powodu przedsiębiorcy wycofali się tuż przed podpisaniem umów. Dopiero trzeci przetarg pozwolił wyłonić kilku najemców, ale na razie nie podpisali jeszcze umowy z PKP.

Remont dworca w Piotrkowie pochłonął blisko 18 milionów złotych. Ile PKP mogła zarobić na wynajęciu powierzchni handlowych tego spółka nie ujawnia.

Kupcy z warszawskich podziemnych pawilonów donoszą na urzędników

Kupcy z podziemi przy Dworcu Centralnym sięgają po nowy oręż w walce o swoje dotychczasowe pawilony handlowe. Złożyli w Najwyższej Izbie Kontroli wniosek o sprawdzenie poczynań miejskich urzędników, którzy przekazali spółce Warszawskie Przejścia Podziemne teren, na którym handlują.

Kupcy twierdzą, że urzędnicy wykazali się niegospodarnością i przy okazji złamali prawo. Swoje zarzuty zamierzają zaprezentować również śledczym Centralnego Biura Antykorupcyjnego, do których ich pismo trafić ma w najbliższych dniach. Walka kupców o pawilonyhandlowe trwa od połowy ubiegłego roku, kiedy to WPP zapowiedziały podwyżkę czynszów. Handlujący nie zgodzili się na podwyżki i rozpoczęli okupację swoich pawilonów handlowych, co doprowadziło już do kilku starć z wynajmowanymi ochroniarzami.

Miejmy nadzieję, że spór wkrótce się skończy i kupcy będą mogli się skupić na swojej pracy.

 

Szykują się zmiany na zielonogórskim targowisku

W Zielonej Górze z targowiska przy al. Wojska Polskiego niedawno zniknęło część pawilonów handlowych. Ale do prawdziwej rewolucji dojdzie tu w przyszłym roku. – Nieestetyczne stragany zastąpią eleganckie budynki.

Zawsze kupuję to buty – mówiła jedna z mieszkanek Zielonej Góry. – Tu nigdzie nie muszę się spieszyć, tak jak w supermarkecie albo galerii handlowej. A że pawilony nie zachwycają urodą? Najważniejsze, że klientów nie brakuje.

Wiesław Mądry na bazar przychodzi przynajmniej raz w tygodniu: – Tydzień temu zafundowałem sobie sweter. I nie był wcale drogi. Obawiam się jednak, że już niedługo po ubrania będę musiał jeździć do marketów. Tych pawilonów handlowych ostatnio ubywa.

Nie wiadomo do końca co dokładnie stanie się z targowiskiem. Czy w miejsce starych straganów i pawilonów staną nowoczesne, spełniające normy europejskie pawilony i kioski handlowe. Miejmy nadzieję, że okoliczni mieszkańcy będą mogli nadal chodzić na zakupy na targowisko.

Podróżni z krakowskiego dworca kolejowego narzekają na małą ilość pawilonów i kiosków

Podróżni czekający na pociągi na Dworcu Głównym PKP w końcu będą mogli skorzystać z kiosko-pawilonu czy minibaru. Odnowione za ponad 100 mln zł perony na Dworcu Głównym w Krakowie mają – zdaniem podróżnych – jeden poważny mankament. Pasażerowie nie znajdą na nich ani jednego funkcjonującego kiosku lub pawilonu gastronomicznego. Kolejarze zapewniają jednak, że lada dzień tego typu niedogodności znikną.

Co więcej, jest szansa, że na platformach pojawią się również automaty z biletami, kolejowymi oczywiście. – Kilka lat temu, jeszcze na tych starych nieodnowionych peronach, można było kupić gazetę czy chociażby kawę w działających tu kioskach. Teraz faktycznie jest tu bardzo ładnie, są nowe ławki, tablice z rozkładami jazdy i wyraźna informacja głosowa, ale nie ma takiej podstawowej rzeczy jak kiosk czy mały barek – podkreśla Jan Wojciechowski, mieszkaniec Krakowa.

Pasażerowie, chcąc nie chcąc, muszą więc teraz przechodzić albo do Galerii Krakowskiej, albo do kiosków zlokalizowanych w rejonie Regionalnego Dworca Autobusowego.

– To duże utrudnienie, bo notorycznie zdarza się, że pociągi są opóźnione i aby wypić coś ciepłego, na tym zimnie trzeba iść ten niemały kawałek często z bagażami – narzekają podróżni.

Krzysztof Łańcucki ze spółki PKP Polskie Linie Kolejowe zapewnia, że już w najbliższym czasie na peronach zostaną otwarte pierwsze pawilony handlowe i lokale.

Kielce sprzedaje i kupuje działki w centrum miasta

Około 29 mln zł chcą zarobić w tym roku Kielce na sprzedaży nieruchomości. Pod młotek pójdą m.in. trzy atrakcyjne działki w centrum. Na większości z nich jest możliwość postawienia pawilonu handlowego ale nie tylko.

Miasto będzie chciało sprzedać m.in. liczącą ok. 1300 m kw. działkę po wyburzonej kamienicy na rogu ul. Okrzei i 1 Maja. – To niewielki teren, ale bardzo atrakcyjny dla potencjalnego nabywcy. Zwłaszcza gdy skończy się budowa węzła Żelazna. To jedna z najciekawszych nieruchomości w Kielcach, dlatego zakładamy, że z jej sprzedażą nie będzie większych problemów – zaznacza dyrektor.

W pierwszej połowie 2013 roku ratusz będzie chciał też zakończyć transakcję wymienną z parafią św. Józefa Robotnika w Kielcach.

Chodzi o 1500 m kw. gruntu u zbiegu ulic Wiśniowej, Toporowskiego i Jesionowej. Stoją tam należące do miasta pawilony handlowe. Duży teren jest jednak własnością parafii, miasto nic tam przez to nie może zrobić. – W ciągu najbliższych miesięcy będziemy chcieli odzyskać ten teren – zapowiada Pietrzyk.

Warunkiem jest przejęcie przez miasto dwóch działek, na których stoi dziś kościół św. Józefa Robotnika przy ul. Turystycznej. Obecnie jest on w użytkowaniu wieczystym skarbu państwa. – Chcemy poprosić wojewodę o darowiznę własności na rzecz gminy, wtedy grunt moglibyśmy sprzedać parafii, a z uzyskanych pieniędzy zapłacilibyśmy za działki, na których stoją pawilony – mówi Pietrzyk

Sprzedaż atrakcyjnych działek ma spowodować zwiększenie zakładania własnych działalności gospodarczych przez mieszkańców miasta. W końcu na tych terenach będzie możliwość postawienia nowoczesnych pawilonów handlowych.

 

 

Szklane pawilony handlowe na dworcu centralnym są dysfunkcyjne

Po raz kolejny zrobiło się głośno o wyremontowanym przed Euro 2012 dworcem centralnym w Warszawie. Tym razem na chodzi o szklane pawilony handlowe stojące  wewnątrz hali dworca. 

Nowoczesne pawilony handlowe są nie przemyślane pod względem użytkowania. Nic w nich nie trzyma kąta prostego, podłoga ma kształt trapezoidalny. Takie małe wnętrza o krzywych ścianach piekielnie trudno umeblować. Trzeba robić sprzęty na zamówienie. Wstawione do środka typowe lady, szafki czy biurka wyglądają komicznie i są niewygodne. Najemcy narzekają na funkcjonalność kiosków.

– Pawilony są dysfunkcjonalne, źle pomyślane, zasłaniają sznur kas po drugiej stronie hali i okienka informacji kolejowej. Zaufaliśmy projektantowi i kupiliśmy ten architektoniczny błąd. Tak tłumaczy cały ten fakty rzecznik prasowy PKP.

Co dalej z tymi dziwnymi pawilonami? Pewnie zostaną na swoim miejscu, jednak będzie to na pewno dobra nauczka dla innych, chcących designerskich zmian.