Pawilony handlowe

Wszystko o pawilonach dla Ciebie

Kolejne nowoczesne pawilony handlowe budowane będą nad morzem

Wkrótce nad morzem pojawią się nowe miejsca sprzedaży markowej odzieży.W tym roku w nadmorskim Niechorzu rozpocząć się ma budowa pięciu nowoczesnych, zadaszonych pawilonów handlowo-usługowych.

– Pomysł na ich wybudowanie narodził się po wprowadzeniu nowego planu zagospodarowania przestrzennego, w którym zakazano budowy obiektów tymczasowych oraz po wprowadzeniu wysokiej opłaty targowej, która wynosi 650 zł dziennie – mówi rzecznik  urzędu gminy Rewal.

Nowe, zadaszone pawilony powstaną przy al. Bursztynowej. Mają mieć nowoczesną, estetyczną konstrukcję. Dużo przeszkleń ma zapewnić dopływ naturalnego światła i dać wrażenie przestronności. Inwestorami są firmy Ski4you oraz Trend & Fashion. Rozpoczęcie prac budowlanych zaplanowano na sezon 2012. Prace mają zakończyć się do końca przyszłego roku.
Pawilony dostosowane będą do prowadzenia całorocznej działalności, dzierżawca będzie decydował o długości jej trwania  W pawilonach będzie prowadzona sprzedaż odzieży markowej.
Całość ma kosztować 800 tysięcy złotych. Poniżej przedstawiamy projekt pawilonów handlowych, który zagości już niebawem nad naszym polskim morzem.

Pawilon handlowy zamiast dworca PKS

Teren dworca w Wałbrzychu przygotowywany jest pod budowę. Ma tam powstać pawilon handlowy. Właściciel już stara się o pozwolenie na budowę. To kolejny z absurdalnych pomysłów władz Wałbrzycha.

W miejscu dawnego dworca PKS, w centrum Wałbrzycha ma powstać market.
– To bez sensu. Obok jest przecież  już pawilon handlowy Netto, a dworca nie ma nigdzie – mówi wałbrzyszanka  pani Magda. To prawda, w mieście marketów, targowisk i pawilonów handlowych  nie brakuje, nie ma natomiast dworca autobusowego.

Dlaczego tak się dzieje? Po tym jak wałbrzyski PKS ogłosił upadłość, plac manewrowy wraz z budynkami kupiła prywatna firma, która wymyśliła nowe zastosowanie dla placu po byłym PKS. Popadający od kilku lat w ruinę obiekt był miejscem, za które miasto mogło się wstydzić. Teraz i on przestaje istnieć. Wyburzono już właściwie wszystko, poza budynkiem, w którym kiedyś znajdowały się między innymi kasy i poczekalnia.

W starostwie złożony jest wniosek na budowę pawilonu handlowego wraz z parkingiem i towarzyszącą mu infrastrukturą techniczną. Obecnie prowadzone jest postępowanie w sprawie wydania pozwolenia na budowę budynku – wyjaśnia rzecznik  z wałbrzyskiego starostwa powiatowego.

Jak cała sprawa się skończy? To już raczej przesądzone, szkoda tylko, że odbędzie się to kosztem mieszkańców Wałbrzycha.

Walka PKP ze starymi pawilonami handlowymi w Warszawie

Kilka miesięcy temu władze PKP w Warszawie wytoczyły walkę ze starymi pawilonami handlowymi na Ochocie. Twierdząc, że pawilony te są nieestetyczne i zagrażają mieszkańcom bardzo szybko wyrzucili kupców z terenu niedaleko dworca PKP Ochota.

Większość warszawiaków nie zgadza się z dyrektywą PKP i wyrzuceniem kupców z ich pawilonów. Przedstawiamy fragment listu jednego z mieszkańców Warszawy na temat pawilonów handlowych na Ochocie.

„Chciałbym zwrócić uwagę na kładkę dla pieszych nad torami na zachodnim krańcu stacji Ochota, gdzie dotychczas stały jednolite ciemnozielone namioty i  pawilony handlowe. Były czyste i estetyczne. Niestety, w ramach pędu, aby wymieść z dworców wszystko – byle były czyste raz na dwadzieścia lat – wyrzucono też te namioty. PKP udało się zatem osiągnąć potrójny cel: pogorszyć wygląd otoczenia dworca, zmniejszyć przychody i pogorszyć warunki podróży, likwidując usługi towarzyszące, z których mogli korzystać pasażerowie. Równocześnie od kilku lat na dworcu straszą zabite deskami schody, które umożliwiały bezpośrednie przesiadki pomiędzy peronem a przystankami tramwajowymi i autobusowymi na Towarowej. W tym względzie – gdzie faktycznie można by poprawić warunki podróży – spółki PKP od lat dzielnie przerzucają się pismami, byle tylko nie przysporzyć sobie więcej kłopotów.”

Jak widać problem nie został pozostawiony bez echa. Miejmy nadzieje, że władze  Warszawy nie zostawią kupców z Ochoty bez żadnego wsparcia i że ktoś coś z tym w końcu zrobi.

Pawilony handlowe w Zagórowie mogą nie powstać

Gdy powstał pomysł zagospodarowania terenu w Zagórowie i zbudowaniu „Mini Galerii” z pawilonami handlowymi wszyscy uważali że to dobry pomysł. Jednak po pewnym czasie coś się zmieniło.

Firma, która zajmuje się  inwestycjami o charakterze komercyjnym w całej Polsce, kilka miesięcy temu wystąpiła o wykup grunt w Zagórowie. Chciała wykorzystać ten grunt i zbudować tam pawilony handlowe. Wystąpili z odpowiednimi prośbami do władz miasta.  Urząd Miejski po zapoznaniu się z dokumentacją wyraziło ogromną aprobatę.

– To świetny pomysł na zagospodarowanie tego terenu. Nowe pawilony handlowe to nie tylko miejsca pracy ale i świetny pomysł na promocje naszego miasteczka- powiedział rzecznik władz miasta.

Przełom nastąpił 5 czerwca, kiedy nieoczekiwanie dowiedzieliśmy się, o tym, iż “ni z gruszki ni z pietruszki” pewien zagórowianin złożył odwołanie, co nas kompletnie zaskoczyło. Nie jest on sąsiadem przylegającej działki, ani też stroną postępowania. Jaki więc miał cel? – pyta właściciel firmy która chciała zbudować Pawilony handlowe.
Przy czym nadmienia, iż zawsze z sąsiadami zakupionych działek przeprowadzane są rozmowy na temat ich zdania wobec planowanych inwestycji. Tak też było i tym razem. Jak twierdzi nasz rozmówca, żaden z sąsiadów nie miał nic przeciwko temu, by pawilon powstał.
Odwołanie od decyzji burmistrza w sprawie ustalenia warunków zabudowy pawilonu w Zagórowie napisał Ryszard Sikorski, który w swoim piśmie nadmienił, iż decyzja w sprawie ustalenia warunków zabudowy dla “marketu wielkogabarytowego” w Zagórowie została wydana z naruszeniem prawa.

Z niecierpliwością czekamy na dalszy rozwój wydarzeń.